Męczennik prawdy

Zaraz po śmierci księdza Jerzego Popiełuszki wśród wiernych zaczęło narastać przekonanie, że był męczennikiem.

Męczennikiem prawdy, ponieważ zginął z powodu wyznawanej wiary w Jezusa Chrystusa. Swoim życiem głosił nie tylko prawdę o złu, które się działo w Polsce, ale przede wszystkim świadczył o zbawczej roli Jezusa Chrystusa, który powiedział o sobie, że jest prawdą (J 14,6), której poznanie wyzwala (J 8,32). Takiego wyzwolenia ksiądz Jerzy pragnął dla swoich wiernych i dla Polski.
 
Śmierć z ręki wrogów Ewangelii jest uznawana w Kościele za najdoskonalszy sposób okazania przywiązania do Chrystusa: zmazuje grzechy i otwiera drogę do nieba. Męczennicy od

 początków chrześcijaństwa otaczani byli wielką czcią i obok tzw. świętych wyznawców (ludzi, którzy odznaczali się heroicznością cnót chrześcijańskich, choć nie ponieśli męczeńskiej śmierci) stawiani za wzór do naśladowania. Wierzono, że ich modlitwy mogą skutecznie wypraszać specjalne łaski u Boga. Z czasem ogłoszenie kogoś świętym i, co za tym idzie, 
dopuszczenie do publicznego kultu, stawało się coraz bardziej złożoną procedurą, aż przyjęło formę dzisiejszego procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego. Po procesie beatyfikacyjnym kandydat na ołtarze, zwany sługą bożym, zostaje ogłoszony błogosławionym i jest publicznie czczony w kościele lokalnym. Proces kanonizacyjny nadaje tytuł świętego i przyjmuje do kanonu świętych całego Kościoła powszechnego.
 
Już kilka dni po pogrzebie księdza Jerzego do prymasa Polski księdza kardynała Józefa Glempa,zaczęły napływać prośby o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego. Według kościelnych przepisów proces nie może rozpocząć się wcześniej niż pięć lat po śmierci. W tym czasie ma się potwierdzić rozwój prywatnego kultu zmarłego. Sytuacja polityczna w Polsce sprawiła, że proces na etapie diecezjalnym nie rozpoczął się zaraz po upływie tego normalnego, przewidzianego prawem okresu.
 
Dopiero w roku 1995 została powołana Komisja do spraw Przygotowania Procesu Beatyfikacyjnego ks. Jerzego Popiełuszki, a dwa lata później rozpoczął się etap diecezjalny, który miał za zadanie ustalić, czy ksiądz Jerzy poniósł rzeczywiście męczeńską śmierć za wiarę i czy mordercy byli motywowani wrogością do Chrystusa. Ponadto w czasie procesu analizowano nauczanie ks. Jerzego. Badano, czy nie było w nim sprzeczności z nauką Kościoła oraz czy sługa boży swoim życiem potwierdzał to, czego nauczał.
 
Na drugim, tzw. rzymskim, etapie procesu beatyfikacyjnego przetłumaczone na włoski dokumenty są przekazywane do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Watykanie. Jej zadanie polega na opracowaniu dokumentacji o męczeństwie. Dokument ten, zwany Positio super martyrio, został w październiku 2008 r. uroczyście przekazany Benedyktowi XVI.
 
W ten sposób rozpoczął się trzeci i ostatni etap procesu, w którym teologowie i kardynałowie dyskutowali nad kandydaturą na ołtarze księdza Jerzego. Po pomyślnym zakończeniu tego etapu ciało kapłana zostało wniesione do kościoła św. Stanisława Kostki, a ksiądz Jerzy stanął obok takich polskich świętych, jak Wojciech, Stanisław czy o. Maksymilian Kolbe.
 
1 Polskie słowo „męczennik” podkreśla męki, które trzeba ponosić za wierność Bogu. W starożytnej tradycji chrześcijańskiej osoba, która oddała życie za wiarę, była nazywana świadkiem (od łac. martyr), a śmierć z rąk prześladowców Kościoła świadectwem (martyrium).

 Bibliografia:

  • E.K. Czaczkowska, T. Wiścicki, Ksiądz Jerzy Popiełuszko. Życie – śmierć – beatyfikacja, s. 349–399.
  • M. Kindziuk, Świadek prawdy. Życie i śmierć księdza Jerzego Popiełuszki, Częstochowa 2004, s. 345–357.
  • H. Misztal, Prawo kanonizacyjne według ustawodawstwa Jana Pawła II, Lublin–Sandomierz 1997, s. 36–37.